A
A
C

Portrety

Podwójna moc braci Dobosz z „Kopernika”

W sobotę 19.11.2016 r. w Kętach odbył się turniej podnoszenia ciężarów o Puchar Burmistrza Gminy Kęty połączony z XXI memoriałem im. Franciszka Miki. To właśnie wtedy Mirosław Dobosz oraz Ireneusz Dobosz wywalczyli miejsca na podium. Irek zdobył Puchar, zajmując I miejsce, a Mirek ukończył turniej zdobywając miejsce III. To tylko niektóre z ich osiągnięć…

Mirek i Irek Dobosz to dwaj bracia bliźniacy z Bulowic, którzy 1 września rozpoczęli naukę w Powiatowym Zespole Nr10 Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Kętach. Ci dwaj 16-latkowie odnoszą sukcesy w podnoszeniu ciężarów dzięki swojej ciężkiej pracy oraz determinacji. Pomimo licznych zajęć szkolnych i domowych potrafią znaleźć czas na realizację swojej pasji.

Kiedy zaczęła się wasza przygoda z podnoszeniem ciężarów?

Mirek : Nasza przygoda z podnoszeniem ciężarów zaczęła się końcem października 2014r, czyli „podnosimy” już 2 lata.

Jak często trenujecie i jak przygotowujecie się do zawodów?

Irek : Treningi mamy 3 razy w tygodniu: poniedziałek, środa, piątek od godz. 17.00-19.00. Dzięki treningom mamy możliwość pobijania swoich rekordów życiowych i osiągania dobrych wyników na zawodach. Dzień przed zawodami najlepiej jest sobie odpocząć, aby ciało mogło się zregenerować. … czytaj więcej

Czytaj więcej...

„Chcę pójść w ślady Mai Włoszczowskiej…” – Magdalena Zielińska

Magdalena Zielińska

…jest uczennicą III klasy Technikum Hotelarskiego w Powiatowym Zespole nr10 Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Kętach. Od siedmiu lat trenuje kolarstwo górskie MTB oraz kolarstwo szosowe. Wyjątkowo  zakończył się dla Magdy tegoroczny sezon – w Mistrzostwach Polski MTB  zdobyła tytuł Mistrzyni Polski 2016.

Dobre wyniki w startach zagranicznych pozwoliły jej również zakwalifikować się na Mistrzostwa Europy i Świata. W krótkiej rozmowie przybliżamy postać młodej sportsmenki .

 

Skąd wzięła się u ciebie pasja kolarska?

Magda: Do uprawiania tej dyscypliny zachęcili mnie głównie moi starsi bracia, a także mój tata, którzy też mieli dużo do czynienia z rowerem. Jestem osobą ciekawą świata i wszystko mnie interesuje. Ścigam się w klubie UKS (Uczniowski Klub Sportowy) Sokół Kęty  już od 2009 roku. W naszym zespole atmosfera jest wyluzowana, lubimy sobie pożartować, ale też poważnie porozmawiać. Czujemy się jak jedna wielka wspierająca się rodzina.  Jestem pod opieką trenera Piotra Karkoszki, z którym mój tata długo się zna. Uprawiam kolarstwo górskie MTB i szosowe. W kolarstwie górskim czuję się lepiej i mam zamiar uprawiać wyłącznie tą dyscyplinę. Chcę pójść w ślady Mai Włoszczowskiej.

… czytaj więcej

Czytaj więcej...

Absolwent Kopernika zaprojektował już ponad 100 stron internetowych

 

Absolwent KOPERNIKA zaprojektował ponad 100 stron www… Rozmowa z Arturem Pawłowskim.

Ilona Kula: Projektowaniem stron www zajmujesz się zawodowo. Powiedz, ile potrzeba czasu, żeby zaprojektować jedną taką stronę?
Artur Pawłowski: Cały etap tworzenia strony trwa od tygodnia do nawet kilku miesięcy, w zależności od stopnia skomplikowania projektu. Ta setka stron – to tak naprawdę kilka lat pracy.

Rozumiem, że informatyka od zawsze cię interesowała, dlatego też wybrałeś naukę w technikum o profilu technik informatyk?
Tak, ta decyzja dała mi możliwość zbudowania mocnych fundamentów pod rozpoczęcie nauki informatyki na najwyższym poziomie. Przez cztery lata technikum zdobyłem zarówno wiedzę teoretyczną jak i praktyczną, co jest niezbędne do pracy w tym zawodzie. Swą naukę postanowiłem kontynuować na studiach w Krakowie w Wyższej Szkole Ekonomii i Informatyki. Wybrałem specjalność „Projektowanie aplikacji mobilnych i webowych”, gdyż w mojej opinii jest to bardzo przyszłościowa technologia. Z pewnością mogę polecić tę szkołę przyszłym informatykom, jestem przekonany, że po jej skończeniu znajdą odpowiednią pracę.

… czytaj więcej

Czytaj więcej...

W strażackim hełmie jej do twarzy

Maria Matyszkowicz ma 19 lat. Jest uczennicą IV klasy Technikum przy PZ Nr10 SME im. Mikołaja Kopernika w Kętach, gdzie przygotowuje się do wykonywania zawodu hotelarza. Interesuje się przede wszystkim działalnością w OSP, ale również sportami zimowymi, jazdą konną, a także jest członkiem Orkiestry Dętej przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Bulowicach.
Ta dziewczyna o subtelnej urodzie potrafi też w zdecydowany i profesjonalny sposób zachować się w sytuacjach zagrożenia życia człowieka, dowodem czego jest jej udział w akcji ratunkowej w trakcie wypadku drogowego, który miał miejsce we wrześniu tego roku na drodze łączącej Kęty z Oświęcimiem. W krótkiej rozmowie Marysia opowiedziała nam o sobie, o pracy strażaka i planach na przyszłość. … czytaj więcej

Czytaj więcej...

Kęczanka dawcą szpiku

Młoda, energiczna, działająca z pasją kęczanka, Beata Nyderek w styczniu 2016 r. została dawcą szpiku.

Ilona Kula: Jak zaczęła się Twoja przygoda z dawstwem?

Beata Nyderek: Dzięki temu, że jestem absolwentką kęckiego „Kopernika” miałam możliwość propagowania idei transplantologii. Przez trzy lata byłam wolontariuszem małopolskiej kampanii „Drugie życie”, w której moja szkoła z powodzeniem brała udział. To spowodowało, że zaczęłam szukać informacji na temat dawstwa narządów. Podpisałam oświadczenie woli, czyli zgodę na przekazanie po śmierci narządów do przeszczepu.

I.K.: W późniejszym czasie zaczęłaś interesować się rejestracją w Bazie Dawców Komórek Macierzystych. Brałaś udział w rejestracji potencjalnych dawców szpiku na terenie naszej gminy, a następnie takie akcje organizowałaś w naszej szkole, dlaczego?

B.N.: Na ten pomysł wpadłam podczas jednej ze szkolnych akcji krwiodawstwa. Pomyślałam, że można by było zorganizować je razem. Postanowiłam, że zajmę się tym osobiście, ponieważ sama już byłam zarejestrowana. … czytaj więcej

Czytaj więcej...

Sukces ma wiele twarzy… Rozmowa z Arturem Bielcem

Ilona Kula: Trochę Cię znam i wiem, że nie lubisz stać w miejscu… Magister inżynier, menedżer, podróżnik, pilot wycieczek, wolontariusz różnych akcji, lider Szlachetnej Paczki w rejonie Kęty. Czy Twoja doba też ma 24 godziny?
Artur Bielec: Też! Nie potrafię inaczej! Kiedy mam na głowie wiele spraw, umiem się zorganizować, działam prężniej i efektywniej. Nie marnuję czasu, wybieram to, co ważne i co, pozwoli mi się rozwinąć.

Ale od początku. Dlaczego KOPERNIK i dlaczego akurat technikum o profilu technik żywienia i gospodarstwa domowego?
W najlepszych restauracjach w Polsce i na świecie szefami kuchni są mężczyźni… (śmiech). Tak serio, to gotowanie, pieczenie, przygotowywanie potraw towarzyszyło mi od zawsze. Chciałem i chcę nadal rozwijać się w tym kierunku. Wybrałem ten profil, ponieważ dawał bardzo szerokie możliwości zarówno wyboru kontynuacji nauki na uczelni wyższej, a także pracy w zawodzie. To nie tylko „gotowanie” w restauracji, ale dużo więcej. Od planowania, organizowania, nadzorowania procesu produkcji potraw zgodnie z normami, systemami jakości oraz bezpieczeństwa zdrowotnego żywności, poprzez użytkowanie maszyn, urządzeń stosowanych w zakładach zbiorowego żywienia i zakwaterowania, opracowywania, a także oceniania jadłospisów, kończąc na organizowaniu stanowisk pracy. … czytaj więcej

Czytaj więcej...

M jak mechanik – technik mechanik

Rozmowa z Krzysztofem Matlą.

Ilona Kula: Jesteś absolwentem Kopernika, uczyłeś się w 4-letnim technikum o profilu mechanicznym i z tego, co wiem, wybór nauki w tej klasie był strzałem w dziesiątkę, ponieważ…
– Tak, jak najbardziej, ponieważ w technikum o profilu mechanicznym zdobyłem podstawy do dalszej nauki. Po skończeniu szkoły średniej, postanowiłem kontynuować naukę na kierunku „Automatyka i Robotyka” w Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wtedy też zrozumiałem, że „żarty się skończyły” (śmiech). W technikum nauczyciele przedmiotów zawodowych wszystkie informacje nam, uczniom, przekazywali, wykładali itd. Na studiach wykładowcy podają materiał a ty musisz go umieć, opanować. Jak to zrobisz to już tylko twoja sprawa. Po skończeniu studiów od razu znalazłem pracę na stanowisku elektro-mechanik i automatyk w firmie NEMAK POLAND w Bielsku-Białej. Nawiasem mówiąc moda na liceum już dawno minęła. Z doświadczenia wiem, że jest ogromne zapotrzebowanie na pracowników z wykształceniem technicznym.

… czytaj więcej

Czytaj więcej...

Z Kopernika na AGH i do Grupy Kęty

Ilona Kula: Panowie inżynierowie, gratuluję zdobycia tytułu zawodowego. Rozumiem, że na tym nie koniec?
Michał Błazenek: Oczywiście, że nie. Ja podejmuję wyzwanie dalszej nauki, jakim są studia magisterskie.

Jesteście absolwentami kęckiego „Kopernika”. Uczęszczaliście do technikum o profilu mechanicznym. Co wam dało ukończenie tej szkoły?
Michał Ćwiertnia: Ukończenie technikum było dla mnie pierwszym krokiem, aby dostać się do elitarnej polskiej uczelni technicznej, jaką jest Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie. Z perspektywy szczęśliwego absolwenta uczelni mogę powiedzieć, że zdobyta w „Koperniku” wiedza techniczna z zakresu mechaniki i budowy maszyn była dla mnie bardzo pomocna. Szczególnie duże różnice były widoczne na przedmiotach zawodowych. Koledzy, którzy skończyli liceum musieli mocno nadrabiać materiał, który ja miałem opanowany po technikum.
M.B.: Powiem krótko: wiedza zdobyta w klasie o profilu mechanicznym, zdecydowanie uprościła przejście przez czteroletnią drogę do tytułu inżyniera na jednej z najlepszych uczelni technicznych w naszym kraju.

… czytaj więcej

Czytaj więcej...

Sonia Fałowska. Bieganie to mój styl życia

Ilona Kula: Mamy styczeń, rozpoczął się nowy rok, więc to chyba dobry moment na podsumowanie ubiegłorocznych startów. Wreszcie jest okazja i czas, aby z tobą porozmawiać. Wiem, że ten sezon był dla ciebie bardzo udany. Który medal zdobyty w tym sezonie, uważasz za najcenniejszy?
Sonia Fałowska:
Tak, ten sezon był dla mnie bardzo pracowity, ale ciężkie treningi przełożyły się na wyniki sportowe. Niewątpliwie najważniejszy dla mnie – srebrny medal – przywiozłam z występów na Międzynarodowych Zawodach Lekkoatletycznych „BESKIDY 2016” w Bielsku-Białej. Ze startów dodatkowych, w których brałam udział najlepiej wypadłam w biegu ulicznym ,,Tolerancja na sportowo” – Life festiwal Oświęcim 2016. Zajęłam wtedy 2 miejsce w kategorii Open kobiet.

Skąd pomysł, żeby biegać?
W czwartej klasie szkoły podstawowej uzyskałam dobry czas na 800 m i nauczyciel wychowania fizycznego zgłosił mnie do udziału w zawodach szkolnych. Mój pierwszy start był na tyle udany, że zakwalifikowałam się do zawodów powiatowych. I tak to dalej poszło…

… czytaj więcej

Czytaj więcej...