Numerek niepytany
A
A
C

„20-stka” z „Kopernika” na zimowej Koziej Górze

Jak tradycja kółka turystycznego „20-stka” nakazuje, początkiem grudnia spora grupa śmiałków z Powiatowego Zespołu Nr10 SME im. M. Kopernika wybrała się w góry w poszukiwaniu Świętego, który  wszystkim grzecznym dzieciom przynosi prezenty.

Tym razem wybór padł na Kozią Górę. Rankiem 3 grudnia mimo dokuczliwego mrozu i padającego śniegu  uczestnicy zebrali się ma dworcu PKP w Kętach. Atrakcją wyjazdów „20-stki” jest przecież korzystanie z usług PKP J. Po krótkiej chwili  grupa znalazła  się w Bielsku- Białej. Na dworcu znowu pokazano, jak silnie  kółkowicze powiązani są z tradycją –tradycyjnie ustawieni w koło (ew. owal/elipsę) po kolei i bez wyjątków wszyscy  opowiadali w kilku słowach o swoich zainteresowaniach i zdolnościach itd. Tradycyjnie też, wszyscy uczestnicy założyli dostępne atrybuty mikołajkowe: czapki, dzwonki, przywieszki, rogi renifera… Było wesoło, dźwięcznie i kolorowo.

W drodze na przystanek nastąpiło spotkanie  z innymi Mikołajami, ale okazali się tak samo prawdziwi jak i my… Dalej trasa  wycieczki biegła z Błoni już bezpośrednio na Kozią Górę. Drogę na szczyt pokonano spokojnie,  spacerkiem i po niecałych 3 kwadransach poszukiwacze Świętego Mikołaja znaleźli się już w schronisku. Tam spałaszowano szeroko pojęty prowiant: bułki, kanapki, kiełbaski, a kilka osób postanowiło spróbować schroniskowej kuchni: kawy, herbaty i bigosu .

Nadszedł czas na właściwy moment wyprawy: PREZENTY! W tym roku mimo, iż tradycyjnie,  było jednak z niespodzianką: aby otrzymać prezent trzeba było odpowiedzieć na pytania zadawane przez diabełka i resztę ekipy Mikołaja, rozwiązać zadanie, zadeklamować wiersz w języku obcym, zatańczyć  lub opowiedzieć dobry kawał… Cóż , czasami się udawało, czasami nie…

Po akcji prezentowej zadowoleni, uśmiechnięci, najedzeni  i oczywiście z wspaniałymi prezentami zebrano się w drogę powrotną. Za bramą schroniska doszło do  tradycyjnego i nieodłącznego elementu zimowych wypraw: bitwy na śnieżki. Oczywiście nikogo nie oszczędzano, a o całej wyprawie uczestnicy opowiadali jeszcze długo w pociągu jadącym w stronę Kęt…

PZNr10SME