Numerek niepytany
A
A
C

„20-stka” na szlaku Kopców Krakowskich

Dawno, dawno temu, w niedalekiej krainie, było sobie królestwo. Rządził nim mądry i dobry władca – król Krak. Miał on prześliczną córkę Wandę, a poddani żyli w pokoju i dostatku. Jednak nic nie trwa wiecznie… Pod zamkiem na Wawelu zadomowił się Smok(g), potem  Wanda rzuciła się w odmęty Wisły, rozbił się dzban ubogiej dziewczynce, zaś Rękawka  i Emaus mają się po dziś dzień dobrze….

Te i inne legendy poznawali  w sobotę, 11.03.2017r członkowie Koła Turystycznego „20-stka”  działającego w kęckim  Powiatowym Zespole Nr 10 Szkół Mechaniczno – Elektrycznych im. M. Kopernika na szlaku Kopców Krakowskich.

Panorama Krakowa z Kopca Kraka była tego dnia piękna. Po smog(k)u nie zostało ani śladu – pewnie Szewczyk Dratewka zabrał się już do pracy. Ale i uczestnicy wyprawy byli zwarci i żądni wyzwań.  A jeszcze sporo wyzwań  na nich czekało: zadanie optymalizacyjne – jak kupić wystarczającą ilość czasowych biletów, by wystarczyło na podróż dla grupy, ale by nie przepłacić? Dużo zmiennych i parametrów ( nie jakaś tam owca i trochę siarki), degustacja obwarzanków, rozpoznanie Babilonu, Olimpu czy Akropolu (oczywiście w  Miasteczku Studenckim), czy wypatrywanie zarysu Tatr- to tylko przykładyJ

Wędrowcy natrafiali też podczas krakowskiej wyprawy na postaci historyczne: św. Jana Kantego, Tadeusza Kościuszkę i Józefa Piłsudskiego. To znaczy nie dosłownie, tylko podczas wędrówki poznawali ich  historię i dokonania. Chociaż może nie tylko – zdobyli przecież Kopiec Kościuszki! Ha!

Uczniowie badający kopce przekonali się także, że precel, obwarzanek i bajgiel to nie to samo. Oj, nierozumni my! Wiadomo, że obwarzanki to tylko okrągłe, skręcane – krakowskie. Precle to takie ósemkowe (dążące do plus nieskończoności). A bajgle to takie jakby drożdżowe oponki (czyżby zero?, elipsa?, torus?). Proste!

Zostały jeszcze dwa Kopce do zdobycia: Wandy i Piłsudskiego.  Do następnego razu!

Made by ADHB