
11 listopada br. zostaliśmy zaproszeni na spotkanie Grupy Operacyjnej „Kęty”, której członkiem jest Maciej Madejczyk – uczeń klasy III BT Technikum w PZnr10. Jak sam mówi, swoją przyszłość wiąże z pracą w Wojskach Obrony Terytorialnej, stąd jego poszukiwanie możliwości zdobycia elementarnej wiedzy na temat wojskowości.
Stowarzyszenie, w którym działa, jako podstawowe wartości promowane przez grupę wskazuje: „pamięć, patriotyzm, tradycję, szacunek dla przeszłości”, a jego oficjalną siedzibą od niedawna jest znany kęczanom budynek starej strzelnicy przy ulicy Krakowskiej. W przyszłości ma być on poddany rewitalizacji. Szczególną okazją do zaprezentowania zakresu działalności grupy pasjonatów historii regionu, militariów oraz tradycji Wojska Polskiego, od początków kształtowania się niepodległego państwa polskiego po I wojnie światowej aż po czasy współczesne, było Narodowe Święto Niepodległości.
Dzięki zaproszeniu Maćka mieliśmy możliwość zapoznania się z historią obiektu, zwiedziliśmy Izbę Tradycji, a także zaprezentowano nam sprzęt i elementy wyposażenia wojskowego, którym dysponuje stowarzyszenie. Maciek pokazał się nam zarówno w tradycyjnym mundurze szkoleniowym, ale i w tzw. ghillie suit czyli specjalnym stroju maskującym używanym głównie przez strzelców wyborowych. Zademonstrował różne typy broni strzeleckiej czy wojskowego sprzętu łączności, a wspomagali go jego młodzi koledzy z grupy. Maciek, zapytany o kadrę szkolącą młodzież, przedstawił nam p. Dawida Grygierczyka – dowódcę grupy odpowiedzialnego za szkolenie z zakresu strzelectwa oraz samego szefa szkolenia całej Grupy Operacyjnej – starszego sierżanta rezerwy p. Zbigniewa Kurnika. Ogromną niespodzianką okazało się dla nas spotkanie z innymi członkami grupy- żołnierzami rezerwy i jednocześnie naszymi absolwentami : p. Waldemarem Chlebowskim oraz p. Markiem Walusiakiem. Młodzi członkowie GO doskonalą się zatem pod okiem profesjonalistów, znających wojskowe rzemiosło nie tylko z teorii, ale i od strony praktycznej we współpracy z Ochotniczą Strażą Pożarną w Kętach.
Od Maćka dowiedzieliśmy się także, że spotkania grupy odbywają się w każdą sobotę, a czas trwania zajęć zależny jest od przewidzianego na dany dzień rodzaju szkolenia. Dowódca grupy, p. Grygierczyk opowiedział nam o typach zajęć dla członków zespołu. Doskonalą oni swoje umiejętności i zdobywają wiedzę w trakcie treningów strzeleckich, na zajęciach z zakresu taktyki wojskowej, obrony przed środkami masowego rażenia, maskowania, survivalu, a ich kondycję fizyczną podnoszą marsze w pełnym wojskowym rynsztunku. Grupa organizuje też spotkania wyjazdowe np. na zaprzyjaźnione obiekty strzelnicze czy ze względu na udział członków stowarzyszenia w ważnych uroczystościach upamiętniających wydarzenia historyczne w regionie.
Jednak to nie wszystkie działania prowadzone przez GO „Kęty”. Kiedy Maciek wprowadził nas do Izby Tradycji, zobaczyliśmy, że istotnym celem funkcjonowania organizacji jest podtrzymywanie pamięci o historycznych postaciach zasłużonych dla Kęt i okolicy, o żołnierzach-bohaterach, stąd ściany zdobią wizerunki: Stanisława Królickiego, pułkownika kawalerii Wojska Polskiego, kawalera Orderu Virtuti Militari, podporucznika Zygmunta Reimschüssla, kęczanina i bohatera bitwy pod Rajskiem czy podporucznika Feliksa Dyczkowskiego. Nie dziwi zatem fakt, że grupa nosi imię 3 Kompanii Obrony Narodowej „Kęty”, sięgając w ten sposób do chlubnej tradycji wojskowości na ziemi kęckiej, kiedy to latem 1939 roku rozkazem Ministerstwa Spraw Wojskowych utworzono wspomnianą 3 Kompanię. Stoczyła ona dramatyczną bitwę z hitlerowcami pod Rajskiem 3-4 września 1939 r., a jej szlak bojowy prowadził aż pod Tomaszów Lubelski.
Po Izbie Tradycji oprowadzał nas szef szkolenia Grupy Operacyjnej „Kęty”, starszy sierżant rezerwy, p. Zbigniew Kurnik, który z gawędziarskim zacięciem oraz dużą dawką poczucia humoru opowiadał o każdym znajdującym się w Izbie eksponacie, fotografii, pamiątce, zadziwiając szeroką wiedzą historyczną i wojskową. Szczególnie interesująco wyjaśnił pochodzenie zagadkowego dla wielu symbolu swastyki obecnego na replice polskiego przedwojennego munduru znajdującego się w zbiorach stowarzyszenia. Okazało się, że kontrowersyjny symbol w okresie II RP był oznaką podhalańczyków, a dokładnie strzelców podhalańskich. Ten prastary talizman według górali symbolizował ogień i przeganiał złe duchy, a tworzyły go skrzyżowane i nałożone na siebie ciupagi w tle z piórami lub jedliną. Dziś na oznakach strzelców podhalańskich widnieje szarotka.
Czy łatwo sprostać wymaganiom stawianym młodym adeptom sztuki wojennej i pasjonatom historii? Takie pytanie zadaliśmy Maćkowi, podsumowując świąteczno-niepodległościowe spotkanie. Jeśli wiemy, czego chcemy, jeśli zajmujemy się tym, co stanowi naszą pasję, to nawet trudności trzeba traktować jak wyzwanie, jak odpowiedział nam Maciek. A przecież wyzwania to coś, co młodzi ludzie lubią najbardziej. Zwłaszcza jeśli wiążą się one ze szlifowaniem własnego charakteru, rozwojem osobistym, uczeniem się odpowiedzialności za innych i współpracy w grupie, budowaniem więzi z regionem. Grupa Operacyjna „Kęty”, jej pomysłodawcy i twórcy wyszli więc naprzeciw oczekiwaniom tych wszystkich, którym bliski jest sposób myślenia Macieja. Życzymy mu zatem wytrwałości w dążeniu do realizacji śmiałych planów, a naszej kęckiej formacji mundurowej – owocnej działalności.
Powiatowy Zespół Nr 10 Szkół Mechaniczno-Elektrycznych