
21.10. 2021 r. w Oświęcimiu odbył się V Powiatowy Konkurs Pieśni Patriotycznych w Młodzieżowej Piwnicy Artystycznej, w którym wzięło udział 12 wykonawców. Nasz szkolny zespół Koper Band w tych zmaganiach artystycznych zajął III miejsce. Członkowie zespołu odebrali nagrody z rąk starosty oświęcimskiego Andrzeja Skrzypińskiego 09.11.2021 r. w Oświęcimskim Centrum Kultury. Wówczas w czasie powiatowych obchodów Święta Niepodległości, w trakcie uroczystej gali zaprezentowali ponownie nagrodzony utwór.
Grupę instrumentalno-wokalną tworzą: Radosław Gałosz (instrumenty klawiszowe) oraz Nikodem Seneszyn (gitara basowa) – obaj z klasy III BCg, Wojciech Gregorczyk (gitara elektryczna) – uczeń klasy II T, Dominik Niemiec (perkusja) – uczeń klasy IV AB. Wokalistki w zespole to: Wiktoria Olesiak (kl. IV HC) oraz Julia Radwan (kl. III BCp). Zespół swoimi głosami wspierają również: Natalia Łęcka z klasy I P oraz Karolina Jończy z klasy III DHp.
Zadaliśmy kilka pytań naszym młodym artystom. Poniżej prezentujemy rozmowę z członkami zespołu.
Jesteście laureatami konkursu piosenki patriotycznej na szczeblu powiatowym. Jak sądzicie, czym zdobyliście uwagę jurorów?
Nikodem: Wszyscy jesteśmy zgodni co do faktu, iż byliśmy tam jedynym zespołem muzycznym. Instrumenty grające na żywo zawsze robią o wiele większe wrażenie niż zwyczajny podkład muzyczny.
Dominik: Naszym zdaniem uwagę jurorów, ale nie tylko ich, przykuł sam fakt, że wystąpiliśmy jako siedmioosobowy zespół. Oczywiście nie gwarantowało to wysokiego miejsca w konkursie, niemniej już wizualnie wyróżnialiśmy się spośród innych uczestników. W kwestii samego wykonania wydaje mi się, że uwagę przykuliśmy wykonaniem i aranżacją piosenki, której oryginalną formę nieco zmieniliśmy, aby dodać jej jeszcze większego „pazura”, którego oczywiście w oryginale jej nie brakuje.
Jak zareagowaliście na werdykt jury?
Wiktoria: Werdykt jurorów był dla nas dużym zaskoczeniem. Fakt, że zostaliśmy wyróżnieni spośród tak wielu innych wykonawców był dla nas naprawdę budujący.
Dominik: Na werdykt jury zareagowaliśmy bardzo pozytywnie, mimo że gdzieś po cichu pewnie liczyliśmy na wygraną, ale jednak trzecie miejsce to również świetne osiągnięcie i jesteśmy z tego powodu bardzo dumni. Cieszymy się, że nasza praca została doceniona. Każde wyróżnienie motywuje zawsze do dalszej pracy i myślę, że w naszym przypadku jest podobnie.
W jakich okolicznościach powstała grupa? Jakie są początki Waszego zespołu?
Julia: Nasz zespół został powołany na uroczystość 55- lecia naszej szkoły. Co prawda na początku było nas troszkę mniej, lecz co bardzo nas wszystkich cieszy – skład się powiększył. Od razu mieliśmy wielką chęć gry, dlatego już na pierwszym spotkaniu, które miało być tylko organizacyjne, zaczęliśmy grać. Mimo że za nami pierwsza, druga, dziesiąta, dwudziesta próba, zapał do gry oraz spotkań nadal nie gaśnie i pracujemy nad tym, by tak już zostało.
Wiktoria: To prawda. Grupa powstała spontanicznie na potrzeby przygotowania części artystycznej. Składały się na nią osoby z różnych klas, które potrafiły grać lub śpiewać. Na początku nikt z nas nie przypuszczał, że będzie sprawiało nam to tyle radości, a teraz czujemy się nieswojo, gdy dłuższy czas czegoś razem nie zagramy. Bardzo zżyliśmy się ze sobą.
Radek: Wspólnej gry, ale w mniej licznym składzie, próbowaliśmy też trochę wcześniej – na uroczystości pożegnania klas maturalnych w ubiegłym roku. Wtedy nie sądziliśmy, że nasza działalność tak się rozwinie.
A jak wygląda współpraca w Waszym dość licznym gronie?
Dominik: Staramy się wspierać wzajemnie i podpowiadać sobie, jak tylko potrafimy, tak żeby piosenka wyszła najlepiej, jak to możliwe. Zdajemy sobie sprawę ze swoich wzajemnych możliwości, co daje nam pewnego rodzaju pewność na scenie. Liczy się dla nas też dobra atmosfera. Jest czas na solidne przygotowania, ale też poświęcamy trochę czasu na przyjemne rozmowy i żarty.
Nikodem: Mogłoby się wydawać, iż praca w licznym gronie może być trudna z powodu odmiennych opinii i różnych charakterów. Mimo wszystko my rozumiemy się bardzo dobrze, zawsze zwracamy uwagę na swoje wzajemne opinie oraz staramy dojść do porozumienia.
Grupie przewodzi Radek, znany jako Prezes, który potrafi trzymać cały zespół w ryzach. Głównie to on aranżuje wykonywane przez nas utwory.
Wiktoria: Radek lubi też zmieniać piosenki w ostatniej chwili i łatwo się denerwuje, ale mimo wszystko jest niezastąpiony. To właśnie z nim najczęściej wiążą się śmieszne sytuacje podczas koncertów, ale także i prób.
Podzielcie się w takim razie z nami jakimś zabawnym wspomnieniem koncertowym.
Natalia: Naszym najśmieszniejszym wspomnieniem była sytuacja, która wydarzyła się podczas występu z okazji Święta Niepodległości w szkole, kiedy to lider chciał zagrać co innego niż reszta zespołu. Gdy perkusista zaczął nabijać rytm, Radek wiedział już, że przegrał tę walkę. Tym razem wygrał perkusista.
Skąd czerpiecie inspiracje, wybierając utwory, które wykonujecie?
Wiktoria: Zdarza się tak, że przygotowując daną szkolną uroczystość, nauczyciele dają nam pewne propozycje, wtedy zazwyczaj aranżujemy i komponujemy je w całość już sami.
Dominik: Wykonywane przez nas utwory staramy się odpowiednio dobrać pod kątem tematyki konkursu bądź uroczystości, podczas których występujemy. Niektóre z nich konsultujemy z panią dyrektor i paniami prowadzącymi daną uroczystość, a niektóre dobieramy sami według własnego uznania. Czasem dobór utworu jest zależny od ilości czasu, jaki mamy na przygotowanie: jeśli czas nas nagli, to staramy się dobrać utwór dosyć prosty do zagrania, a jeśli mamy go trochę więcej – gramy coś bardziej skomplikowanego.
Czy ilość obowiązków Was nie męczy? Jak udaje się Wam godzić obowiązki szkolne z muzyczną pasją?
Dominik: Czasem natłok obowiązków rzeczywiście bywa męczący. Godzenie obowiązków szkolnych z muzyczną pasją z pewnością do łatwych nie należy. Przede wszystkim dlatego, że jednak świat muzyki zajmuje każdemu z nas sporo czasu. Ćwiczymy indywidualnie, uczęszczamy na próby do orkiestr lub zespołów. Dodatkowo ostatnio musieliśmy znaleźć wspólnie czas, aby móc przygotować się do konkursu czy też występów na szkolnych akademiach.
Wojtek: Czasami jest ciężko pogodzić nam wszystkie obowiązki z naszą pasją, jednak nauczyciele i dyrekcja naszej szkoły bardzo nas wspiera, dając nam możliwość rozwijania się muzycznie.
Radek: Myślę, że tak jak wszyscy – jesteśmy czasem zmęczeni i potrzebujemy odpoczynku. Ja na przykład oprócz nauki w technikum, uczę się jeszcze w szkole muzycznej. Jednak to, co robimy, sprawia nam tyle satysfakcji i radości, że to duże zmęczenie zdarza się naprawdę rzadko.
Wiktoria: Nie myśli się o zmęczeniu, jeśli robi się to, co się lubi. Śpiewam odkąd pamiętam i zawsze sprawiało mi to dużą radość. Dlatego teraz rozwijam swoje zainteresowanie, chętnie poświęcając mu swój wolny czas.
Julia: Ja podobnie. Moja przygoda ze śpiewem zaczęła się w szkole podstawowej dzięki różnym występom i konkursom. Teraz staram się ciągle pogłębiać moją pasję, mimo wielu innych obowiązków.
Natalia: Ja też śpiewam od dziecka i bardzo lubię to robić. Mimo braku czasu staram się ciągle rozwijać moje hobby i godzić naukę z zamiłowaniem do śpiewania.
Nikodem: Dajemy sobie radę, bo wspierają nas wszyscy począwszy od rodziców, nauczycieli, kolegów, kończąc na ludziach, dla których występujemy. To daje nam największą satysfakcję i motywację do działania.
Mamy zatem nadzieję, że przed Wami jeszcze kolejne występy i sukcesy konkursowe.
Dziękujemy za rozmowę.
Zdjęcia pochodzą ze strony Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu oraz z oficjalnej strony PZ nr 10 SME na Facebooku.
Opracowanie:
Ewa Króliczek
Alicja Dudek

Powiatowy Zespół Nr 10 Szkół Mechaniczno-Elektrycznych