A
A

Sonia Fałowska. Bieganie to mój styl życia

Ilona Kula: Mamy styczeń, rozpoczął się nowy rok, więc to chyba dobry moment na podsumowanie ubiegłorocznych startów. Wreszcie jest okazja i czas, aby z tobą porozmawiać. Wiem, że ten sezon był dla ciebie bardzo udany. Który medal zdobyty w tym sezonie, uważasz za najcenniejszy?
Sonia Fałowska:
Tak, ten sezon był dla mnie bardzo pracowity, ale ciężkie treningi przełożyły się na wyniki sportowe. Niewątpliwie najważniejszy dla mnie – srebrny medal – przywiozłam z występów na Międzynarodowych Zawodach Lekkoatletycznych „BESKIDY 2016” w Bielsku-Białej. Ze startów dodatkowych, w których brałam udział najlepiej wypadłam w biegu ulicznym ,,Tolerancja na sportowo” – Life festiwal Oświęcim 2016. Zajęłam wtedy 2 miejsce w kategorii Open kobiet.

Skąd pomysł, żeby biegać?
W czwartej klasie szkoły podstawowej uzyskałam dobry czas na 800 m i nauczyciel wychowania fizycznego zgłosił mnie do udziału w zawodach szkolnych. Mój pierwszy start był na tyle udany, że zakwalifikowałam się do zawodów powiatowych. I tak to dalej poszło…

Twój pierwszy klub treningowy to…
MKS „TEMPO” Kęty. Dobrze wspominam ten czas, pierwsze treningi, pierwsze poważne zawody klubowe.

Pierwszy trener…
Najpierw w latach 2010-2013 trenowałam u Beaty Harat (uczestniczka Mistrzostw Świata z 1994 roku w Alnwick w Wielkiej Brytanii w biegach przełajowych), która uczyła mnie technik konkurencji lekkoatletycznych. Następnie współpracowałam z Tomaszem Sysakiem. Pod jego okiem uczyłam się też podstaw skoku wzwyż. Teraz wiem, że trafiłam pod opiekę znakomitych specjalistów.

Panie Tomaszu, jako były trener Soni, co może nam powiedzieć o niej jako zawodniczce?
Tomasz Sysak: W 2014 roku Sonia przeszła do kategorii wiekowej młodzika. Tym samym podjęła szkolenie w grupie podstawowej, którą w tamtym czasie trenowałem. Dziewczyna od samego początku wykazywała duży zapał i chęć własnego rozwoju, co skutkowało pierwszymi sukcesami na bieżni. W kolejnych latach treningów, Sonia w dalszym ciągu rozwijała zamiłowanie do sportu. Brała udział m. in. w biegach przełajowych organizowanych w ramach Festiwalu BP Grupy Azoty. Z sukcesami startowała również w biegach ulicznych organizowanych na terenie województwa małopolskiego.
Sonia – to filigranowa, niezwykle skromna dziewczyna, która dzięki ogromnej pracy i zaangażowaniu stała się bardzo dobrą biegaczką naszego województwa. Specjalizuje się w biegach długich i przełajowych. Pokazuje jak wiele w niej siły oraz zapału do biegania. Jej największym atutem jest pracowitość, którą można było zaobserwować na treningach. Zaskakuje swoim zaangażowaniem i dążeniem do bycia coraz lepszą. Jej postawa może być wzorem dla młodszych zawodników, w  jaki sposób ciężką pracą osiągać sukcesy sportowe.

Sonia, obecnie trenujesz pod okiem nowego trenera. Jakie są twoje wrażenia po dotychczasowej współpracy?
Od czerwca trenuję  u Stefana Ruśniaka – trenera ,,Sprintu Bielsko”. Uważam, że dotychczasowa współpraca jest bardzo udana. To doświadczony i profesjonalny człowiek. Wielu zawodników uzyskało mnóstwo sukcesów dzięki treningom pod okiem tego fachowca. Ponadto dzięki niemu przeżywamy „poważną przygodę” z tym sportem. Dlatego staramy się wspólnie z trenerem dopasować treningi oraz odpowiednie odległości dla mojej kondycji i wieku.

Panie Stefanie, czy moglibyśmy poznać plany startowe Soni na zbliżający się nowy sezon?
Stefan Ruśniak: Oczywiście, startów będzie dużo. Sonia weźmie udział m.in. w: Halowych Mistrzostwach w Ostrawie; mitingach w Bielsku-Białej, Rybniku, Sosnowcu; Biegu Fiata; Mistrzostwach Śląska Juniorów… Musimy dobrać odpowiedni program treningów oraz rozwoju dla niej. Sonia jest niezwykle pracowitą dziewczyną, z silnym charakterem – co w sporcie jest bardzo ważne.

Sonia, jakie są twoje plany na zbliżający się nowy sezon?
Wraz z początkiem lutego zaczynają się przygotowania do kolejnego sezonu z czym wiążą się coraz cięższe treningi.  Pierwsze starty mam już w marcu, więc muszę być już w dobrej formie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.  W związku z tym 15-21 stycznia, wspólnie z zawodnikami klubu „Sprint”, będę na zgrupowaniu w Zakopanym szlifować formę.

Jakie sobie stawiasz cele do osiągnięcia w tym sezonie?
Wszystko zależy od mojej kondycji, jaką wypracuję na treningach przed nadchodzącym sezonem. Chciałabym osiągnąć jak najlepsze wyniki na ważnych zawodach oraz uzyskiwać coraz to lepsze czasy na danych dystansach. Ważne są dla mnie efekty mojej pracy.

Jakie są twoje marzenia?
Moim największym marzeniem jest dostanie się do kadry narodowej. To wielki zaszczyt reprezentować nasz kraj na ważnych zawodach w Polsce, a także za granicą. Kolejnym marzeniem jest podróż na Jamajkę. To właśnie z tego kraju pochodzi wielu znakomitych biegaczy… Bardzo chciałabym poznać tamtejszą kulturę oraz mieć możliwość trenowania tam przez dłuższy czas. I… takim najskrytszym marzeniem jest dostanie się do kadry Polski Juniorów.

Jaki musisz osiągnąć czas, żeby znaleźć się w kadrze?
Każde reprezentowanie naszego kraju, wiąże się z uzyskaniem odpowiedniej formy. W ubiegłym roku odbywały się w Rio de Janerio XXXI Letnie Igrzyska Olimpijskie. Aby dostać się wówczas do kadry Polski musiałabym uzyskać wskaźnik PZLA w terminie 6 maja -10 lipca 2016 r. W biegu na 800 m był to czas 2:01.50, a na 1500 m czas 4:07.00.

Mocno trzymam kciuki, żeby udało ci się osiągnąć takie rezultaty. Chciałabym jeszcze zapytać o to, w jaki sposób sport wpłynął na twoje życie?
Trenowanie wiele zmieniło w moim życiu. Z osoby bardzo wstydliwej stałam się otwartą, przez co teraz łatwiej mi zawierać nowe znajomości. Bieganie nauczyło mnie wiary w swoje możliwości. Kiedy mam wyznaczony cel zawsze staram się do niego dążyć, czasami pomimo wielu przeszkód i niepowodzeń.

Mieszkasz w Andrychowie, uczysz się w Kętach, dojeżdżasz do Bielska-Białej, gdzie trenujesz na stadionie klubowym „Sprint Bielsko”. Wychodzisz z domu o godz. 6.00, wracasz ok. 19.00 i tak , co najmniej trzy razy w tygodniu. Wiem, że bardzo dobrze się uczysz, średnia twoich ocen w pierwszej klasie wyniosła 5,0. Sonia, jak ty to wszystko godzisz?
Wybrałam Powiatowy Zespół Nr 10 Szkół Mechaniczno-Elektrycznych im. Mikołaja Kopernika, klasę o profilu sportowym, ponieważ jest to szkoła o naprawdę dobrej opinii wśród jej absolwentów. Swoją przyszłość wiąże oczywiście z dalszym trenowaniem, a także podjęciem nauki na Akademii Wychowania Fizycznego. Ukończenie Szkoły Mistrzostwa Sportowego da mi większą szansę dostania się na wymarzone studia. Jeśli chodzi o  pogodzenie biegania z nauką, to podstawową sprawą jest dobry plan dnia. Trzeba się go trzymać i wtedy wszystko przychodzi łatwiej. Droga na trening oraz powrót do domu to też czas na naukę. I jakoś w tym całym zabieganiu (śmiech), udaje się też osiągać dobre wyniki w nauce.

Pochodzisz ze sportowej rodziny. Możesz nam coś więcej na ten temat powiedzieć?
Tak, moi rodzice osiągnęli wiele świetnych wyników sportowych, oboje trenowali siatkówkę. Tata grał nawet przez pewien czas w kadrze Polski. Miał okazję reprezentować nasz kraj na ważnych zawodach zagranicznych.  W Polsce występował w klubach: Beskid Andrychów, Płomień Milowice Sosnowiec. Poza granicami kraju w klubach tureckich: Zirat Bankasi, Emlank Bankasi, Petrol Ofise, Galatasary Stambuł, Erdemir Sport. Z dwoma pierwszymi zespołami zdobył wicemistrzostwo Turcji.

Kto jest twoim sportowym idolem? I dlaczego akurat ta/te osoby?
Moimi sportowymi idolami są  Angelika Cichocka oraz Kamil Stoch. Angelika Cichocka jest biegaczką niezwykle utytułowaną, specjalizującą się w biegach średniodystansowych. Reprezentowała nasz kraj na wielu ważnych zawodach. Osiągnęła również mnóstwo znaczących sukcesów. Mimo swojej sławy jest bardzo skromną osobą, co bardzo sobie cenię. Kamila Stocha nie trzeba nikomu  przedstawiać, to znakomity sportowiec. Jest też osobą wrażliwą, o wielkim sercu. W 2013 roku wraz z żoną zostali ambasadorami fundacji „Sportowcy Dzieciom”, która wspiera młodych i zdolnych skoczków narciarskich.

Przejrzałam twoje wyniki ze startów dodatkowych, w których brałaś udział. Śmiało można o tobie powiedzieć, że jest „SPECJALISTKĄ OD BIEGÓW ULICZNYCH”. We wszystkich zajmowałaś miejsca na podium, byłaś najlepsza w swojej kategorii wiekowej oraz w kategorii open, gratuluję. Powiedz, czym różni się występ w takim biegu od startu na stadionie?
Przede wszystkim w biegach ulicznych biorą udział nie tylko osoby zajmujące się profesjonalnym trenowaniem, lecz także amatorzy. Dzięki temu, mam możliwość sprawdzenia się na tle wszystkich. Natomiast na stadionie startuję z zawodniczkami w swojej kategorii wiekowej. Odczuwam wtedy większą presję, by uzyskać jak najlepszy wynik.

Czy masz jakieś motto, dewizę życiową, która motywuje cię do działania?
Mam w głowie wiele takich cytatów. Jednak najważniejsze są dla mnie słowa Pauli Radcliffe, aktualnej mistrzyni świata w maratonie: „Nie możesz stać się numerem jeden  z dnia na dzień, ani nawet w ciągu kilku lat… Będziesz przegrywać wiele biegów i musisz to zaakceptować, wyciągnąć z tego wnioski i wierzyć, że wygrasz następnym razem, biorąc pod uwagę, że masz szansę następnym razem znów przegrać… Cały czas musisz wierzyć, że następny raz wygrasz… aż do dnia, kiedy to się stanie”.

Wielu ludzi w swoich noworocznych postanowieniach ma plany związane z rozpoczęciem aktywnego trybu życia np. zamierzają  biegać. Co ty – taki nasz Number One z Kopera, byś im poradziła?
Przede wszystkim, by zacząć biegać potrzebujesz trzech rzeczy: butów do biegania, miejsca do biegania oraz – przede wszystkim – dobrych chęci. Największy błąd popełniany na początku przez większość ludzi, to zbyt szybkie tempo i za długi dystans. Więcej, wcale nie oznacza lepiej… Stopniowo i ostrożnie należy zwiększać pokonywane dystanse. Priorytetem jest ustalenie celu, najlepiej na samym początku. Może to być poprawa samopoczucia czy kondycji. Najbardziej liczą się chęci… Nie ma słabej pogody i pory dnia, są tylko słabe charaktery!

I to powiedziała dziewczyna, dla której nigdy nie ma złej pogody. Ostatnio biegałaś na mrozie (- 18C)! Mam nadzieję, że twój upór oraz twardy charakter pomogą ci zakwalifikować się do kadry Polski i być może pojedziesz na kolejne Igrzyska Olimpijskie… Czego szczerze, tobie życzę.

Starty: sezon 2016

  • IV Bieg Mikołajkowy Bielsko-Biała – III miejsce w kat. K16
  • Jedenastka na 11 listopada – III miejsce w kat. K16
  • Bieg na Molo (Osiek) – II miejsce w kat. K1, III miejsce w kat. Open kobiet
  • Międzynarodowe zawody lekkoatletyczne Beskidy 2016 – II miejsce w biegu na 800 m
  • Life festiwal Oświęcim 2016 Tolerancja na sportowo – II miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet
  • Bieg uliczny Kęcka Piątka: IV miejsce w kat. Open kobiet
  • XXIV Bieg Fiata- bieg młodzieżowy – 8. miejsce w kat. kobiet
  • Powiatowa Licealiada 800 m – II miejsce
  • Powiatowa Licealiada  Indywidualne Biegi Przełajowe – I miejsce (klasa I kategoria dziewcząt)
  • Finał Małopolskiej Licealiady w Indywidualnych biegach przełajowych – zawody wojewódzkie w Nowym Targu – 7. miejsce