A
A
C

Grzybobranie czas zacząć…

Grzybobranie czas zacząć…

14.10.2017 r. doborowa ekipa Kółka Turystycznego „20-stka” wyruszyła na kolejną wyprawę górską, tym razem na Magurkę. Cel przyświecał nam jasny – zjeść  na szczycie własnoręcznie pieczoną nad ogniskiem kiełbasę i wrócić z zapasami grzybów na zimę.

O godzinie 8:20 wszyscy wypoczęci (jak na sobotę przystało) stawili  się na dworcu PKP w Kętach, skąd wycieczka wyruszyła do Bielska, przystanek docelowy-Straconka. Warto  zaznaczyć, że ranek powitał nas cudownymi widokami miasta i okolic, skąpanych w jesiennym słońcu.  Zaszczyceni tak sprzyjającymi okolicznościami przyrody wesoło ruszyliśmy wprost do celu naszej podróży-schroniska na Magurce. Podczas drogi poznawaliśmy nowe osoby, integrowaliśmy się z tymi już nam znanymi, oraz – co jasne- szukaliśmy grzybów!

Zwrócił naszą uwagę również drobny fakt, że po drodze , na szlaku, mijaliśmy rodziców z maleńkimi  dziećmi (przypuszczalnie  od kilku miesięcy do 7-8 lat). Okazało się, że zmierzają oni  w tym samym kierunku na zlot rodzinny, a nasze opiekunki były dumne, że szliśmy szybciej niż ww. szkraby i nie trzeba nas nieść na tzw. baranaJ

Byliśmy przygotowani na wszystko, więc przenikliwy i zimny wiatr na szczycie nie przebił się przez nasze kaptury, czapki i rękawiczki. Trochę zmęczeni ale szczęśliwi, skorzystaliśmy z gościnności innych turystów. Zasiedliśmy wokół rozpalonego już  ogniska, upiekliśmy kiełbaski i oczywiście lepiej poznaliśmy odwiedzane miejsce. Okazało się na przykład, że zachód może leżeć po czterech stronach świata, co udowodniliśmy próbując określić  gdzie jest południe..:) Okazało się również, że trasy górskie są elastyczne i mogą się rozciągać w czasie w nieskończoność ∞ i nawet PKP tego nie przeskoczy…

Jednak wszystko co dobre szybko się kończy, co oznacza, że musieliśmy wracać. Droga powrotna, podobnie jak ta na szczyt minęła nam bardzo przyjemnie, niektórzy musieli dźwigać ciężkie worki  z grzybami, którymi nie chcieli się podzielić z resztą, a które zajmowały cenne miejsce w busie powrotnym do Kęt. Nie trzeba dodawać, że bus był znajomy, kierowca przemiły a cała wycieczka pozostanie na długo w naszej pamięci.

Made by Karolina

Edited by Ewa

Photo  Michał/Ola

Kategoria: Aktualności, Kółko turystyczne 20-stka Data opublikowania: 23 października 2017 14:01